Plan na pamięć z funkcją kopii zapasowej oraz narzędzie bez swojej pamięci
Własny opis Google One kładzie nacisk na przestrzeń: umożliwia on tworzenie kopii zapasowych z telefonu i zarządzanie miejscem na koncie Google, z wykorzystaniem 15 GB dołączonych do konta Google, a w razie ich wyczerpania oferuje plany płatne. Powodem wypełnienia przestrzeni jest sama kopia zapasowa, a sprzedawanym produktem miejsce w pamięci masowej.
W Sync nie ma żadnego miejsca do kupienia. Sync to narzędzie służące do przenoszenia plików, a ich docelowe położenie należy już do Ciebie – do wyboru masz dysk Google Drive, Dropbox, OneDrive, Box czy Amazon S3, albo też własny dysk USB na Twoim biurku. Ta różnica wyjaśnia niemalże całą resztę dotyczącą funkcjonowania obu rozwiązań.
Problem dzielonego limitu
Darmowy plan od Google wynosi 15 GB rozłożone pomiędzy Drive, Gmail i Photos, o czym program wspomina w ogłoszeniu promującym rozwiązanie, aby pokazać Ci, ile masz zajętego miejsca we wszystkich trzech programach, i móc pomóc Ci uwolnić trochę miejsca. W praktyce oznacza to, że całe to miejsce z dziesięciu lat na e-maile zabiera przestrzeń dla Twojej kopii zapasowej, a typowe pierwsze spotkanie z brakiem miejsca w pamięci wcale nie ma przyczyny w chronionych plikach.
Zakup droższego pakietu rozwiązuje problem i jest jak najbardziej sensownym ruchem. Dobrze jednak mieć jasność na temat tego, co tak naprawdę jest kupowane.
Jedna kopia w jednym koncie to nie są dwie kopie
Typową radą dla osób tworzących kopie bezpieczeństwa to zachowanie więcej niż jednej ich instancji – w nie jednym miejscu. Wynika ona z tego, że dostęp do dysków psuje się w odrębny sposób. Możliwe warianty usterki to między innymi brak wstępu do usługi lub zmiana w zasadach działania wybranego serwisu, czy niemożność autoryzacji w koncie z poziomu świeżego telefonu. Kopie, na których opiera się system bezpieczeństwa połączony na stałe z pocztą dziedziczą ten problem, wraz z każdym z powyższych potencjalnych problemów.
Rozwiązaniem stosowanym przez Sync jest swoboda lokalizacji (których zresztą może być więcej). Tego samego dnia oryginalny katalog wyjściowy ma możliwość wgrania go w obydwa wspomniane wyżej miejsca – do usługi od Google oraz podłączonego w weekend w zewnętrznego nośnika pamięci. Odbywa to się poprzez wykonanie paru rozłącznych operacji, jakie masz na żądanie. Niczego z projektu programowania serwisu z firmy Miciniti nie implikują stałego przypięcia transferu danych do konkretnego dostawcy technologii przesyłowej.
Wybór tego, co robi zadanie
Każde z zadań wykonywanych przez oprogramowanie Sync służy realizowaniu operacji jednej z 5 dostępnych. Są one zadeklarowane przy definiowaniu: Kopia zapasowa i Synchronizacja kopii zapasowej wysyłają jednokierunkowo z brakiem możliwości usunięcia pliku z docelowego miejsca; Przywracanie i Synchronizacja przywracania wykonują odwróconą pracę. Użytkownik wykorzystujący Pełna synchronizacja doprowadza wybrane dwie struktury do spójnego wyrazu włącznie i z wykasowywanymi pozycjami; a sam robi to rozmyślnie. Nadanie samej nazwy powoduje przypomnienie, kiedy dokonuje się decyzji: przed Twoimi własnymi oczyma, nie na zapleczu konfiguracji aplikacji, a więc świadome zapoznanie się czy wyrażało się na ten wariant zgodę.
Zapas kopii potrzebuje dodatkowej lokacji
Zaistnienie jakiegoś sensu robienia kopii zapasowej kryje się w fakcie posiadania drugiego obiektu mającego w odróżnieniu psuć się samoczynnie względem podstawowej oryginalnej sztuki plików. Zbiór zarchiwizowanych dokumentów złączonych jednolitym identyfikatorem konta stosowanym także na poczcie internetowej traci swą niezależność z utraconym wejściem i tym podobnym kłopotem przy przesiadaniu się z jednego w drugie nowe urządzenie komórkowe. Ten mały moment utraty i już z automatu pozbawiasz się całej infrastruktury zgromadzonych prac.
Oprogramowanie nazwane Sync, ponieważ same w sobie nie pośredniczą w oferowaniu Ci zasobów do zakupu przez swoją organizację, więc brak dla niej zysku wskazywać cel podrzucenia dla konkretnego dostawcy sprzętu czy usług cyfrowych. Ta tożsama kompilacja zasobów folderowych z powodzeniem powędruje w stronę w chmurach internetowych na stronę chociażby usługi Google'a o świcie i pod weekend lądując na tradycyjnym pendrive; w obydwu postaciach, to na oddzielnych ścieżkach za jednym pociągnięciem kciuka ze strony w ręku posiadanego przedmiotu – niezależnie czy by był to telefon w obozie Androida czy obóz naprzeciwko posiadający iPhony, komputery Macowe i te spod skrzydeł firmy z okienkiem (Windowsa). Jednokrotny ubytek odczuje portfel na opłatę wynoszącą po $39.99 raz za permanentny staż dostępowy, co wyłącza potrzebę myślenia w przód nad kontynuowaniem wsparcia dla wyżej poruszonego konta i tegoż cennika.
Rozpocznij za darmo z dowolnym dyskiem na urządzeniu, które masz właśnie w ręku.




